WSPOMNIENIA,OPOWIADANIA I LEGENDY,TRADYCJE , ZWYCZAJE I TROCHĘ OZDÓB DO WPISÓW.
Blog > Komentarze do wpisu

Legenda o św. Walentym

14 lutego od kilkunastu już lat obchodzimy Święto Zakochanych. Zwyczaj ten przyszedł do Polski z USA i bardzo szybko zadomowił się w naszym kalendarzu. Wysyłamy kartki, obdarowujemy się drobnymi (albo całkiem dużymi) prezentami i organizujemy romantyczne kolacje. W całym tym komercyjno – medialnym zamieszaniu ginie jednak postać samego świętego Walentego – chrześcijańskiego biskupa żyjącego w III wieku.

Kościół katolicki czci aż 8 świętych Walentych, a 14 lutego to święto trzech z nich. O jednym wiadomo tylko tyle, że zginął śmiercią męczeńską w Afryce. Na temat dwóch pozostałych zachowało się nieco więcej informacji, ale są one miejscami tak zbieżne, że może chodzić o jedną, tę samą osobę.

Biskup Walenty, żyjący za czasów cesarza Klaudiusza znany był jako osoba niosąca pociechę męczennikom skazanym na śmierć. Stracono go 14 lutego 269 roku podczas prześladowań chrześcijan w Rzymie. Drugi święty Walenty był biskupem miasta Interamna (obecnie Terni) i również oddał życie za wiarę. Znany jest również z tego, że nawrócił na chrześcijaństwo filozofa Kratona. Na skutek donosu informującego władze o jego działalności religijnej został wtrącony do więzienia, gdzie uzdrowił niewidomą córkę jednego ze strażników. Cała rodzina strażnika nawróciła się na chrześcijaństwo, a następnie została stracona. Z postacią św. Walentego związana jest również legenda o małżeństwie chrześcijanki Serapii i poganina Sabino. Po śmierci ukochanej żony Sabino nawrócił się i poprzez wstawiennictwo św. Walentego modlił się o rychłą śmierć, aby móc spocząć w grobie obok Serapii. Jego życzeniu rychło stało się zadość.

Najbardziej romantyczną historią powiązaną z imieniem Walenty jest legenda o młodzieńcu imieniem Walentyniusz, który także żył w III wieku w Rzymie  i był wyznawcą zakazanego w owym czasie chrześcijaństwa. Zakochał się on w niewidomej córce znanego wielmoży, która pod wpływem owej miłości odzyskała wzrok. Walentyniusz trafił do więzienia i za swoją niezłomną postawę i odmowę wyrzeczenia się wiary został skazany na śmierć. Przed egzekucją wysłał list do swojej ukochanej podpisany „Od Twojego Walentego” – stąd też prawdopodobnie pochodzi tradycja wysyłania 14 lutego listów i kartek z miłosnymi wyznaniami.

Już od IV wieku grób św. Walentego stał się celem licznych pielgrzymek. Papież Juliusz I w miejscu śmierci biskupa czyli przy wychodzącej z Rzymu drodze Via Flaminiana nakazał wybudować kościół, powiększony później do rozmiarów bazyliki z kryptą, w której spoczęło ciało biskupa. W XVIII wieku szczątki wraz z papieskim świadectwem autentyczności zostały przekazane do Hiszpanii, gdzie spoczywają do dziś. Relikwie świętego spoczywają w rzymskim kościele św. Praksedy.

Święty Walenty przedstawiany jest na obrazach jako biskup z mieczem lub słońcem. Zazwyczaj towarzyszą mu kwiaty, ptaki i palma męczeństwa. Bywa też przedstawiany jako kapłan uzdrawiający niewidomą dziewczynę lub dzieci. Patronem zakochanych stał się już za czasów papieża Aleksandra VI, ale czczony jest także jako patron osób chorych umysłowo i epileptyków.

Zdaniem przyrodników obchodzenie 14 lutego Dnia Zakochanych jest zgodne z cyklami przyrody - według średniowiecznej tradycji od tego dnia ptaki łączą się w pary. Dziś wydaje nam się to mało prawdopodobne: za oknem śnieg, minusowe temperatury i wydaje się, że do wiosny jeszcze bardzo daleko. Trzeba jednak pamiętać, że w czasach średniowiecznych obowiązywał kalendarz juliański, nie uwzględniający lat przestępnych i w połowie lutego praktycznie zaczynała się wiosna. Nic dziwnego więc, że termin ten stał się świętem ludzi zakochanych – wszak żadna pora roku nie kojarzy się z miłością tak bardzo, jak wiosna.

Kościół wyznaczył 14 lutego jako dzień św. Walentego już w 1496 roku, ale Rzym nie zajmuje żadnego oficjalnego stanowiska w sprawie obchodzenia tego dnia jako święta zakochanych – pozostawia to osobistej ocenie wiernych. We włoskim Terni – mieście, gdzie żył św. Walenty - co roku odbywa się święto zaręczyn: przy grobie świętego spotykają się narzeczeni i ślubują, że pobiorą się w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Oprócz tego w mieście organizowane są koncerty i konkursy – na przykład na najpiękniejszego miłosnego SMS – a. Na tablicy wmurowanej w pobliżu grobu wyryto treść listu, który w 1997 roku napisał do zakochanych papież Jan Paweł II.

W Polsce Walentynki obchodzimy podobnie, jak ludzie na całym świecie: są kartki, czekoladki, miłosne wyznania. Wystawy sklepowe pełne są czerwonych serduszek, amorków i  czerwonej bielizny.

Na podstawie materiałów CNS, Kosciol.pl, Wiara.pl
Adrianna Buniewicz
PO GIFY WALENTYNKOWE ZAPRASZAM TUTAJ.ZNAJDZIECIE JE  W KATEGORII "WALENTYNKI" I "DLA DZIECI .NATOMIAST RYSUNKI SATYRYCZNE ZNANYCH RYSOWNIKÓW,PRZEWAŻNIE Z KATEGORII POLITYKA MAM NA TYM BLOGU.
wtorek, 27 stycznia 2009, aniagra13
Komentarze
2009/01/27 15:16:07
Z zaciekawieniem przeczytalam o Swietym!
Natomiast nie uznaje swieta walentynek, bo nie jest nasze. Jak mlodzi chca, niech sie w to bawia!
-
2009/01/27 18:19:45
-:)zerknij na gmaila.
-
2009/01/27 18:20:07
A ja lubię Walentynki, lubię każde p o z y t y w n e święto, wyzwalające u ludzi pokłady sympatii i życzliwości do innych, i myślę, że ciągle ich za mało...
-
2009/01/27 18:38:21
Ja na Walentynki patrzę podobnie jak Babciabezmohera, a święci, to już tylko historia i pewno jest ich więcej, tylko nie wszyscy się załapali do grona wyróżnianych...
-
2009/01/27 21:58:21
Nie znałam tego adresu -:)
-
2009/01/28 06:25:14
Fajne takie święto :)...też je bardzo lubię :)...ciekawe czy w tym roku dostanę jakąś walentynke ...heh?:(
..pozdrawiam wcześnie rano :)
-
2009/01/28 07:08:02
Fusillo.Ja też nie uznaję,za czasów mojej młodości nie obchodziło się takiego święta.Ale teraz to nawet dzieci w przedszkolu je już znają.
-
2009/01/28 07:09:56
@ Komida.Zerknęłam i nic nie ma?
Posłałam Ci mój nowy adres,teraz Ty zerknij.
-
2009/01/28 07:59:07
Babciabezmohera.Kilka lat wstecz też lubiłam ten dzień,dzisiaj jest mi już obojętne czy to piątek,czy świątek czy niedziela,jest to już dla mnie po prostu dzień jak codzień....
-
2009/01/28 08:07:23
Krzysztof.Masz rację,myślę że jest wielu takich świętych o których nikt nie słyszał...
Dziękuję Ci za odwiedziny.
-
2009/01/28 08:11:01
@ Komida.Odebrałam,przeczytałam,dziekuję.Jak dam radę to Ci wieczorem odpiszę.Tutaj Ci tylko napiszę że Atydak68 skasowała swojego dotychczasowego bloga,a dlaczego to nie wiem.
-
2009/01/28 10:31:20
Czekam-:)
-
2009/01/28 10:45:12
Lubię Walentynki, jeszcze bardziej bym je lubiała gdyby zamiast swięta zakochanych był to dzień uśmiechu i wzajemnej życzliwości.
Ale jak się nie ma co sie lubi to się lubi co się ma;)))
-
2009/01/28 17:09:50
a ja tam lubię świętowanie :) - nawet przez cały rok!
pozdrawiam
-
2009/01/29 11:56:52
Pozdrawiam
-
2009/01/29 11:59:16
@ Komida.Dopiero dzisiaj Ci napisałam bo wczoraj miałam przerwy w dostawie internetu.Odbierz sobie:)
-
2009/01/29 12:01:19
Veanko.Nic mnie już teraz nie cieszy i niczego mi się nie chce....
-
2009/01/29 12:03:34
Wanilia39.Talusia też chyba będzie świętowała,wyszukaj Jej jakich fajnych gifków w moim elementarzu:)
-
2009/01/29 12:17:27
Ryba1967.To ja Ci przyniosę z mojego blogu z gifami:)
-
2009/01/29 12:29:22
Ebea.Dziekuję...
-
2009/01/29 13:36:50
Dzięki Haniu-:)






...




<

br>




free counters

...