WSPOMNIENIA,OPOWIADANIA I LEGENDY,TRADYCJE I ZWYCZAJE.
| < Listopad 2009 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            




ministat liczniki.org

tybetwatch










free counters

<

Wszystkie slajdy i zdjęcia zamieszczone na tej stronie są własnością prywatną autorki blogu, która sobie nie życzy, by je umieszczano na innych stronach bez jej zezwolenia.

sobota, 21 listopada 2009

Wpis przeniosłam dla swoich Przyjaciół z tego blogu, http://elementarz2.blox.pl/html  bo tam  mam założoną blokadę kopiowania.

 

ae8c33b335d0.gif ae8c33b335d0.gif ae8c33b335d0.gif ae8c33b335d0.gif 

img210/1522/lianimpq9.gif

                            NOEL

    

Noel (16).gif

 

 

 

 

                                  

                                    

A PROSIAKI NA DODATEK

varken1a.gif

16:33, aniagra13
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 listopada 2009

 

 

Pewna blogerka(z Bloxa)ukradła mi ten slajd i umieściła go na swoich blogach(ma ich więcej niż jeden) jako potężny  widget w zakładkach.Nie robiłabym z tego żadnego problemu,ale ta osoba jest wyjątkowo niedrzeczna.Gdyby poprosiła o pozwolenie na skopiowanie to z pewnością bym Jej nie odmówiła.Nie raczyła się nawet odezwać,kiedy Jej dwukrotnie zwróciłam uwagę na Jej blogu Kulinaria.Wszystkie moje slajdy mają zapisane ustawienia,jako prywatne przez co nie są pokazywane w żadnym z katalogów MagToo i nie są pokazywane w sieci..Czyżby ta osoba nie wiedziała o tym,że w menu każdego slajdu jest też nick jego autora.Proszę więc jeszcze raz o usunięcie tego  slajdu ze swoich blogów,szanowna blogerko.W przeciwnym razie zwrócę się o pomoc do Admistracji Bloxa.

Tak jest,nieznajoma blogerko..Odwiedzałaś mnie na moim blogu z gifami,a kiedy zablkowałam ich kopiowanie,to skopiowałaś sobie przynajmniej ten slajd,bo tam też był umieszczony.

NICK TEJ ZŁODZIEJKI PODAM W PÓŹNIEJSZEJ EDYCJI WPISU.

 

18:39, aniagra13
Link Komentarze (9) »
sobota, 14 listopada 2009



Dobrze znany mówca rozpoczął seminarium trzymając w ręku dwudziestodolarowy banknot. Do dwustu osób na sali skierował pytanie:

- Kto chciałby dostać ten banknot?

Ludzie zaczęli podnosić ręce. Spiker powiedział:

- Mam zamiar dać ten banknot jednemu z was, ale najpierw pozwólcie że coś zrobię... - i zaczął miąć banknot. Pokazał zgnieciony banknot i zapytał:

- Kto w dalszym ciągu to chce?

Ręce znowu się podniosły...

- A gdybym zrobił to? - zapytał mówca.... i rzucił banknot na ziemię. Podeptał go butami i podniósł - był pomięty i brudny....

- A teraz kto chce te pieniądze?

Ręce podniosły się po raz trzeci!!!

- Moi przyjaciele odebraliście bardzo cenną lekcję. Nie ma znaczenia co zrobiłem z tym banknotem, ciągle chcieliście go dostać, ponieważ nie zmniejszyłem jego wartości. To jest wciąż warte 20$!!!

Wiele razy w życiu jesteśmy powaleni na ziemię, zmięci i rzuceni w błoto przez decyzje, które kiedyś podjęliśmy i okoliczności, które stanęły nam na drodze. Czujemy się przez to mniej wartościowi. Ale to nie ma znaczenia, co się stało i co się jeszcze stanie...

TY nigdy nie stracisz swojej wartości: brudny czy czysty, zmięty czy w dobrej formie, jesteś ciągle bezcenny dla tych, którzy Cię kochają.

Wartość naszego życia nie wynika z tego co robimy, ani nie zależy od tego, kogo znamy, lecz KIM JESTEŚMY!

Jesteś wyjątkowy! Nigdy o tym nie zapomnij!

Licz swoje błogosławieństwa, nie problemy!


                                 Autor nieznany

16:23, aniagra13
Link Komentarze (4) »
czwartek, 29 października 2009

  

   

             

26.gif

09:24, aniagra13
Link Komentarze (13) »

&&&&&&&&&&&&&&

Pewna gospodyni była czarownicą. Parobek służący u niej wiedząc o tym, a przy tym ciekawy, jakim sposobem czarownica leci na Łysą Górę, we czwartek położył się na ławie przy kominie, udając chorego. Czarownica sądząc, że parobek śpi, wysmarowawszy się maścią, dosiada na pomiotło i wylatuje kominem! Widział to, a chcąc doświadczyć prawdy, zostawioną maścią wysmarował żarna, które natychmiast wyleciały taż samą drogą; nie przestając na tym, posmarował cielę, lecz i to z wielkim zadziwieniem jego wyleciało za żarnami. Już teraz dostatecznie przekonany, wysmarował się cały i wsiadłszy na łopatę, wyleciał kominem i stanął na szczycie Łysej Góry. Widział tam swoją panią przy hucznej biesiadzie, jak z innymi czarownicami i diabłami zajadała i piła, a po skończonej uczcie, jak w pierwszej parze hasała czartowskiego obertasa. Spostrzegła go nawzajem czarownica, a rozgniewana zdradą i podejściem parobka, zaczarowała go, uśpiła i pałając żądzą zemsty, zaniosła do jednej piwnicy w Gdańsku, gdzie właśnie tejże nocy złodzieje wykradli bogaty skład wina. Wkrótce schwytano śpiącego parobka, a mniemając, że on był sprawcą kradzieży, osądzono na szubienicę, pomimo zaklinania, że jest niewinny. Wyprowadzono go na plac kaźni i już stryczek na szyję mu założono, kiedy parobek przypomniał sobie, że ma jeszcze w kieszeni trochę maści czarownicy, posmarował się zatem, a w tejże chwili porwany pędem wiru powrócił do domu szczęśliwie i opowiedział swoje zdarzenie.

                tEKST ZNALAZŁAM W SIECI,NAZWISKO AUTORA NIE BYŁO PODANE.

NAS MOZE PODZIELIC, KIEDYS ICH LOS, KAZDEGO Z NAS MOZE COS TAKIEGO SPOTKAC, WIEC SZANUJMY STARSZYCH, SZANUJMY STAROSC, MADRE GŁOWY OPRUSZONE SIWIZNĄ, UCZMY SIE OD NICH ŻYCIA, NIE PRZESADZAJMY STARYCH DRZEW...

Być z dala od swoich rodzin,
opuszczonym przez przyjaciół i znajomych,
z dnia na dzień wegetowac...

Człowiek, który kiedyś był wszystkim potrzebny,
z którego kiedyś kipiała energia,
często starzejąc sie zostaje sam,
zdany sam na siebie i na boskie miłosierdzie...

kochane dzieci odchodzą,
zakładają własne rodziny
i w natłoku swoich spraw
zapominają o własnych rodzicach...

Gołąbek od pary odlatuje
bezpowrotnie w stronę

 nieba,
zostaje "Dom Starców",
zostają tęsknota i nadzieja...

I tak żyją ludzie od rodzin
swych odseparowani,
a serce ich mocno krwawi,
marnieją z dnia na dzień...

Ma racje ten kto mówi,
że "starych drzew się nie przesadza"

                                    Autor: AggA

Źle źle się starzejemy przyjaciele
tak się czepiamy piachu dni
tak się boimy zim jesieni
przeszłość nam idzie za plecami
lufami karabinów nas popycha


a palec światła wyczesuje z mroku

Czekając aż się zacznie życie
źle źle się starzejemy przyjaciele
z głową wstecz obróconą nie zdążymy
Schodzimy z wolna z twarzą starych dzieci
młodością poorani głodami niesyci
zdziwieni
że raz jeszcze nikt nie ocaleje

                                 Anna kamieńska


poniedziałek, 26 października 2009

Kotarbiński Tadeusz

Przyjaźń - to wyróżniająca, do określonej osoby lub określonych osób skierowana, życzliwość czynna i wierna.

 

Przyjaciele na ogół pomagają żyć i przeszkadzają pracować.

 

Marcel Achard

W miłości pragniesz, by ci wierzono; w przyjaźni, by cię rozumiano.

 

Arystoteles

Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach.

 

W biedzie i innych życiowych niepowodzeniach prawdziwi przyjaciele są niezawodną ucieczką. Młodych powstrzymują od złego, dla starych są pocieszeniem i pomocą w ich słabości, ludzi w kwiecie wieku zachęcają do szlachetnych czynów.

 

Nikt nie chciałby żyć bez przyjaciół, choćby miał wszelkie inne dobra. Nawet ludzie bogaci, na wyższych stanowiskach i u władzy nade wszystko potrzebują przyjaciół.

W obecności przyjaciół ludzie potrafią lepiej myśleć i działać.

 

Augustyn, św.

 

Przyjacielowi chwalącemu i nieprzyjacielowi ganiącemu nie należy we wszystkim wierzyć.

 

Bosko Jan

 

Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód twego smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość

 

Douglas Aneta

 

Kim jest dla mnie przyjaciel? Mówiąc najprościej jest kimś, kto pozwala mi być taką, jaka jestem i nie myśli, ze jestem niespełna rozumu. Ktoś, kto z wyrazu mojej twarzy odczytuje, ze potrzebuje porozmawiać o tym, co się dzieje lub nie w moim życiu. Udziela mi wsparcia bez osądzania.

 

Duhring Julia

 

W przyjaźni musi zaistnieć przede wszystkim cudowny i trudny do opisania stan, który polega na tym, że czujemy się swobodnie w towarzystwie danej osoby...

 

Oshiro Helen

PRZYJACIEL JEST DAREM,KTÓRY SKŁADASZ SAMEMU SOBIE....

 

Jesteś Przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala.

Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia.

Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który upomina, lecz nie upokarza.

Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który patrzy, lecz nie osądza.

Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę.

Przyjacielem, ponieważ jesteś oazą, która pokrzepia, lecz nie zatrzymuje.

Przyjacielem, ponieważ jesteś sercem, które kocha, lecz nie zmusza.

Przyjacielem, ponieważ jesteś czułością, która chroni, lecz nie podporządkowuje

 

 

08:47, aniagra13 , Cytaty,
Link Komentarze (6) »
niedziela, 25 października 2009

1 listopada -
Na Wszystkich Świętych od zrębu utnij gałąź dębu: jeśli soku nie ma, będzie tęga zima.

  • We Wszystkich Świętych, gdy się deszcz rozpada, może słota potrzymać do końca listopada.
  • Wszyscy Święci niezgodą, wiatry ze śniegiem przywiodą.
  • Czasy niekiedy bywają, że Wszyscy Święci w bieli przybywają.
  • Gdy na Wszystkich Świętych ziemia mrozem skrzepła, to gadają ludzie starzy, że zima będzie ciepła.
  • Jeśli śnieg na Wszystkich Świętych zawiedzie, to święty Marcin (11.11) na białym koniu przyjedzie.
  • Na Wszystkich Świętych ziemia skrzepła, to będzie zima ciepła, a jak deszcz, to trzeba będzie za piec wleść.
  • Na Wszystkich Świętych mróz, na Boże Narodzenie zima i susz.
  • Na Wszystkich Świętych zima jeszcze nie gościna.
  • Na Wszystkie Świątki zimy początki: śniegu, lodu kobiałeczkę, ale i ciepła troszeczkę.
  • Około dni Wszystkich Świętych zimę poznasz z drzew naciętych:ˇ Jeśli bowiem jodła sucha, nie bardzo trzeba kożucha.ˇ Jeśli mokra - mroźna zima przez długie czasy potrzyma.
  • Buk im suchszy - suchsze mrozy.ˇ Wilgotny - mokry czas wróży.
  • Po Wszystkich Świętych, gdy się deszcz rozpada, może słota potrzymać aż do końca listopada.
  • Po Wszystkich Świętych słota, przez cały miesiąc błota.
  • Wszyscy Święci gdy jasnością nas uraczą, a Zaduszki (02.11) nie popłaczą,Marcin (11.11) nam też nie zsiwieje, wówczas bracie miej nadzieję, że na Ofiarowanie (21.11) masz piękne zaranie, na Niepokalaną (08.12) rzeki nam nie staną, a tak do Wilii na to dotrwa babskie lato.
  • Wszyscy Święci - śnieg się kręci, a w Zaduszki (02.11) - dżdży jak ze strużki.

    2 listopada
    Jak listopad ciepły - marzec mrozem przewlekły. Gdy listopad mroźny, to lipiec nie groźny

    3 listopada -
    Kiedy swego czasu goły las nastaje, święty Hubert z lasu cały obiad daje.
  • Jaki listopad trzeci, taki marzec się kleci.
  • Deszcz z początkiem listopada, mrozy w styczniu zapowiada

    4 listopada -
    Deszcze listopadowe budzą wiatry zimowe.
  • Gdy w listopadzie gawrony gromadnie latają, deszcze albo śniegi zapowiadają.
  • Gdy w listopadzie gawrony gromadnie latają, deszcze albo śniegi zapowiadają

    5 listopada -
    Gdy w listopadzie liść na szczytach drzew się trzyma, to w maju na nowe liście spadnie jeszcze zima.
  • Pogoda listopadowa taka jak Tytusowa (04.01).

    6 listopada -
    W listopadzie kapusty pełne kadzie.
  • Jaki listopad, taki będzie marzec, prorokuje stuletni starzec.

    7 listopada -
    Jaka pogoda listopadowa, taka i marcowa.
  • Kiedy zima w listopadzie, jeszcze w kwietniu zimno się kładzie

    8 listopada -
    Kwitną drzewa w listopadzie, zima aż do maja będzie.
  • Gdy łagodna jesień trzyma, będzie krótka, ostra zima

    9 listopada -
    Od świętej Genowefy listopad swój początek bierze.
  • W listopadzie goło w sadzie.
  • Listopad marcowi za rodzica służy i marcowe psoty wróży

    10 listopada -
    Gdy w listopadzie wody się podniosą, to snadź w zimie deszcze roszą

    11 listopada -
    Gdy mróz na świętego Marcina, będzie tęga zima.
  • Jeśli na Marcina sucho, to Gody (25.12) z pluchą.
  • Na dzień świętego Marcina lepsza gęś, niźli zwierzyna.
  • Od świętego Marcina zima się zaczyna.
  • Chmurny Marcin chętnie przyprowadza łagodną zimę, mrozy straszne zgładza.
  • Gdy liście przed Marcinem nie opadają, to mroźną zimę przepowiadają.
  • Gdy Marcin w śniegu przybieżał, całą zimę będzie w nim leżał.
  • Gdy Marcinowa gęś po lodzie, będzie Boże Narodzenie po wodzie.
  • Jak Marcin na białym koniu przyjedzie, to ostrą zimę przywiedzie.
  • Jak pierś z Marcinowej gęsi sina, to będzie sroga zima, a jak biała - to nie będzie statkowała.
  • Jaki dzień na Świętego Marcina, taka będzie cała zima.
  • Jak Marcin z chmurami niestateczna zima przed nami.
  • Jeśli mglisto na Marcina, będzie lekka zima, Marcinowa zaś pogoda, mrozów zimie doda.
  • Jeśli na Marcina wiatr z południa wieje, lekkiej zimy daje nadzieje.
  • Jeśli śnieg spadnie na świętego Marcina, to będzie wielka zima.
  • Na świętego Marcina najlepsza gęsina: patrz na piersi, patrz na kości, jaka zima nam zagości.
  • Pierś z Marcinowej gęsi jeśli biała, to zima dobrze będzie statkowała.
  • Zazwyczaj tak bywało, że święty Marcin okrywa swego płaszcza połą oziminę gołą.


  • 12 listopada -
    Jaka pogoda w listopadzie służy, taka na marzec się wróży.
  • Witold w listopadzie grzmi, rolnik wiosną śni.

    13 listopada -
    Na Stanisława Kostkę ujrzysz śniegu drobnostkę, a na Ofiarowanie (21.11) przydadzą się sanie.
  • Choć człek ukuje ze stali, to i tak mu czas obali

    14 listopada -
    Jeśli kret w listopadzie jeszcze późno ryje, na Nowy Rok komar wpadnie w bryję.
  • Kto nierad robi, temu zawsze niedziela.

    15 listopada -
    Listopad ciecze, marzec nie podpiecze.
  • Deszcz w połowie listopada, tęgi mróz w połowie stycznia zapowiada

    16 listopada -
    Deszcz w połowie listopada , tęgi mróz w styczniu zapowiada.
  • Deszcz w Marka, Ziemia w lecie jak skwarka

    17 listopada -
    W połowie listopada deszczy, w połowie stycznia trzeszczy.
  • Od świętej Salomei zima jest w nadziei.

    18 listopada -
    Gdy listopad z deszczami, grudzień zwykle z wiatrami

    19 listopada -
    Na świętą Elżbietę bywa śnieg nad piętę.
  • Święta Elżbieta - śniegiem pokryta.
  • Zjawia to Elżbieta święta, czy ta zima będzie cięta.

    20 listopada -
    W listopadzie mróz, szykuj w marcu wóz.

    21 listopada -
    Dwudziesty pierwszy listopada pogodę zimy zapowiada.
  • Gdy pogoda w Ofiarowanie, ostra zima nastanie.
  • Jaka pogoda w Ofiarowanie służy, taka się na całą zimę wróży

    22 listopada -
    Gdy na świętą Cecylię grzmi, rolnikom o dobry roku śni.
  • Święto Cecylii jesień nam umili.

    23 listopada -
    Patrz dzień 23 listopada, gdy nie leci śnieg ani deszcz - czasy mroźne z zimą nastają nie późne, a kiedy zaś w ten dzień deszcze - większe będą w zimie jeszcze.
  • Dobry bób kiedy głód; kiedy nie ma głodu, to się nie chce bobu.

    24 listopada -
    Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie prosię.
  • Gdy zdarzą się goście uczciwi, to i gospodarz się przy nich pożywi.

    25 listopada -
    Święta Katarzyna śluby ucina.
  • Gdyby nie Kaśka, nie byłoby Jaśka.
  • Jak się Katarzyna głosi, tak się Nowy Rok nosi.
  • Katarzyna dzień jaki, cały grudzień taki
  • Każda Kasia trafi na swego Jasia.
  • Kiedy w świętą Katarzynę lód nie stanie, to gotuj sanie.
  • Kto co lubi: ksiądz Kaśkę, organista Marynę.
  • Lepsza Kaśka spracowana, niż Anulka wychuchana.
  • Mądra Kaśka, ale sobie: jeszcze pół garnka ma, a już skrobie.
  • Od świętej Katarzyny nie prześladuj już zwierzyny.
  • Po świętej Katarzynie pomyśl o pierzynie.
  • Święta Katarzyna adwent rozpoczyna.
  • Święta Katarzyna śmiechem, święty Andrzej grzechem.
  • Wtedy Kaśkę za mąż dają, jak się o nią pytają.Kiedy w chłodną
  • W Katarzynę z nieba nic nie spadnie, będzie w przyszłym lutym chyba jeszcze ładniej.
  • Na Katarzynę gęś po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie.
  • Na Katarzynę schowaj się pod pierzynę.
  • Święta Katarzyna pokazuje, jaką pogodę nam styczeń zgotuje

    26 listopada -
    W jesieni zając kożuch na chropawy w niedługim czasie nos twój jest sinawy

    27 listopada -
    Gdy zbyt długo złota jesień trzyma nagle przyjdzie zima

    28 listopada -
    Kiedy Zdzisiek rano szroni zima jest w zasięgu dłoni

    29 listopada -
    Kto nie słucha ojca matki ten słucha psiej skóry

    30 listopada -
    Gdy święty Andrzej ze śniegiem przybieży sto dni śnieg w polu
  • leży -.                    Źródło: http://www.rodrynia.org/ 

  • piątek, 23 października 2009

    Przepraszam, wielebni teologowie, za ton nie licujący
    z fioletem waszej togi.

    Miotam się i przewracam w łożu mojego stylu,
    szukając kiedy będzie mi wygodnie, ani za
    świątobliwie, ani zanadto świecko.

    Musi być miejsce środkowe, między abstrakcją
    i zdziecinnieniem, żeby można było rozmawiać
    poważnie o rzeczach naprawdę poważnych.

    Katolickie dogmaty są jakby o parę centymetrów za
    wysoko, wspinamy się na palce i wtedy przez
    mgnienie wydaje się nam, że widzimy.

    Ale tajemnica Trójcy świętej, tajemnica Grzechu
    Pierworodnego i tajemnica Odkupienia
    są opancerzone przeciw rozumowi.

    Który na próżno próbuje dowiedzieć się o dziejach
    Boga przed stworzeniem świata, i o tym, kiedy w
    Jego Królestwie dokonał się rozłam na dobro i zło.

    I co z tego mogą zrozumieć biało ubrane dziewczynki
    przystępujące do pierwszej komunii?

    Choć i dla siwych teologów to trochę za dużo,
    więc zamykają księgę powołując się na
    niewystarczalność ludzkiego języka.
    Nie jest to jednak dostateczny powód, żeby
    szczebiotać o słodkim dzieciątku Jezus na sianku.

                                                                        Czesław Miłosz

     
    1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 67